Przejdz

„Hel 3” J. Grzędowicz

31 maja 2017Książka miesiąca

Lubię literaturę spod pióra Grzędowicza; tetralogia „Pan Lodowego Ogrodu” była fascynującym cyklem powieści fantasy, a „Popiół i kurz” był interesującym połączeniem kryminału i fantastyki. Kiedy Fabryka Słów ogłosiła, że po pięciu latach jego nieobecności na scenie literackiej, na półkach księgarskich pojawi się najnowsza powieść tego autora, byłam naprawdę zaintrygowana. Szczególnie, że zapowiadano zupełnie inną, niż do tej pory, publikację.

Ziemia. Rok 2058. Niedaleka przyszłość. Technologia cyfrowa daje niemal nieograniczone możliwości, Internet dostępny jest w różnych formatach, ludzie posiadają elektroniczne identyfikatory, którymi płacą, wynajmują, robią rezerwacje, kupują bilety. Sielanka elektroniczna. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki. MegaNet, czyli ulepszona wersja Internetu, jest oknem na świat pozwalającym odpoczywać, komunikować się, zdobywać informacje. Każdy żyje w wirtualnej rzeczywistości, nie zwracając większej uwagi na świat realny. Jednostka jest w nim niczym, jej decyzje nic nie znaczą. Każde działanie jest kontrolowane i regulowane przepisami prawnymi. Reprezentanci państw zachęcają do życia w dobrowolnym ubóstwie, oszczędzaniu wyczerpujących się zasobów naturalnych. Świat jest szary, zniszczony, brudny. Kto by chciał w nim żyć? Sieć jest ciekawsza, bardziej kolorowa, pociągająca.

Anonimowymi celebrytami MegaNetu są iwenciarze – osoby, które dostarczają rozrywki uwieczniając różne wydarzenia na nagraniach i wypuszczając je do sieci. Praca jak każda inna. Trochę bardziej ryzykowna, gdy chce się pokazać coś znaczącego, coś, co przetrwa w pamięci ludzi dłużej niż kilka minut. Norbert, główny protagonista powieści, jest iwenciarzem z pasją tworzenia, który w dosyć nieciekawych okolicznościach dostaje propozycję nie do odrzucenia.

Wizja przyszłości wykreowana przez autora jest interesująca, skłania do przemyśleń nad postępującą technologizacją i cyfryzacją, którą możemy obserwować już dzisiaj. Bogaty język, szczegółowe, plastyczne opisy pozwalają czytelnikowi na swobodne poruszanie się w wykreowanym przez Grzędowicza świecie. Norbert, główny bohater powieści, jest sympatyczny, trochę zmęczony życiem, a jednocześnie jest pełen entuzjazmu wobec nowych wyzwań. To z nim czytelnik udaje się w podróż przez najciemniejsze zakamarki uniwersum, odkrywa tajemnice nieznane zwykłym, szarym ludziom. Przez swoje wybory, przemyślenia i gotowość do podejmowania ryzyka jest postacią intrygującą. Dobrym zamknięciem powieści jest zaskakujące zakończenie, które pozostawia czytelnika z garścią niedomówień i pytań.

Po lekturze miałam mieszane uczucia – przede wszystkim dlatego, że spodziewałam się raczej powieści o podboju kosmosu, walce o zasoby naturalne, wyścigu technologicznym różnych państw. Przeczytałam za to dobrą powieść SF ukazującą w pierwszej kolejności problemy socjologiczne i polityczne w wyniszczonym, skomercjalizowanym, zniewolonym normami świecie; próby wydobycia tytułowego Helu 3 nie są głównym wątkiem tej historii. Mimo to chciałabym przeczytać kiedyś kontynuację lub przynajmniej powieść osadzoną w tym samym uniwersum. Polecam sięgnąć po tę książkę!

Polecam,

Dominika Banaś.

Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie



Inne wpisy: