Spotkanie DKK w Polance Hallera wokół powieści Michała Witkowskiego „Lubiewo”

We wstępie do „Lubiewa” Michał Witkowski zaznacza: „Nie życzę Wam miłej lektury, bo >>Lubiewo<< to lektura traumatyczna, wstrętna i miła naraz”. Wszystko się zgadza oprócz tego „naraz”.

Dla niektórych klubowiczów – tych, którzy potraktowali opowieści Michaśki bardziej serio – była głównie wstrętna i traumatyczna. Inni czytacze – ci, którzy widzieli w ciotowskiej historii dużo kreacji literackiej – mieli z czytania, a właściwie słuchania, mnóstwo frajdy!

No tak, wiele też zależało od formy, w jakiej poznawaliśmy książkę: część osób ją przeczytała, część odsłuchała, i to w różnych wydaniach oraz interpretacjach. Jacek Poniedziałek czyta profesjonalnie „Lubiewo bez cenzury”, Michał Witkowski nieco mniej zawodowo, ale z całym przekonaniem i pełnym zaangażowaniem interpretuje pierwszą wersję „Lubiewa”. Moderatorowa tę ostatnią wersję wielbi, chociaż okazuje się, że może ona też (wersja, nie moderatorowa) okropnie drażnić.

Urodziło nam się pytanie, czy Witkowski jest pisarzem jednego tematu? Czy cały czas jedzie „na ciotkach”? Czy po kolejne książki powinny sięgać tylko osoby zauroczone stylem pisarza? Jedyny sposób, by się przekonać, jest taki jak zawsze 😉

Dyskusję wspierała tarta z kremem z białej czekolady i borówkami amerykańskimi. Byłą tak dobra, jak myślicie 😋

Spotkanie odbyło się 9 czerwca 2019 r.

commodo lectus non Donec libero Lorem ut